Ikigai – dogonić długowieczność

Ogimi to japońskie miasteczko, kryjące w sobie nietypową tajemnicę. Otóż, ta mała miejscowość, położona na wyspie Okinawa, posiada najwyższy na świecie odsetek ponad stuletnich mieszkańców. Dwaj hiszpańscy dziennikarze, zaintrygowani tematem, postanawiają odwiedzić sędziwych mieszkańców Ogimi i wydobyć z nich sekret długowieczności. Projekt intrygujący i ambitny, ale czy do końca udany?  Czytaj dalej

Oswoić przemijalność – „Kot, który spadł z nieba”, T.Hiraide

kot-ktory-spadl-z-nieba-hiraide

Chibi ma białe futerko z cętkami w kolorze sadzy i brązu. Jest zwinna, płochliwa, nie pozwala się brać na ręce i nie miauczy. Przychodzi nieproszona, wymyka się cichcem. Gdy zasypia, jej zwinięte ciało przypomina „obły amulet”. Czy jest możliwym, by zwyczajne, udomowione zwierzę posiadało moc odmiany ludzkiego losu? Takie pytanie zadaje sobie narrator tej krótkiej, intymnej opowieści.  Czytaj dalej

Miss Hokusai

miss-hokusai-poster-2

Córka jednego z najwybitniejszych japońskich artystów. Pracowita ilustratorka, bezpruderyjna autorka drzeworytów o tematyce erotycznej, tajemnicza, niezależna…  japońska emancypantka ery Edo? Taką Miss Hokusai – kobietę z krwi i kości – spodziewałam się zobaczyć. Niestety nie było mi to dane, nad czym (długo i rozwlekle) ubolewam w niniejszym poście…

Czytaj dalej

Banzai! – w Nowy Rok z literaturą dla najmłodszych

banzai_main_grey

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Banzai! trafiło do mnie prosto spod choinki (ściskam Mikołaju!) w pakiecie z inną pozycją około-japońsko-tematyczną. Pięknie wydana książka, twarda okładka, estetyczne ilustracje – już podczas przeglądania wiedziałam, że na pewno mi się spodoba. Na sprawdzenie treści nie było czasu. Założyłam, że mam do czynienia ze zbiorem ciekawostek związanych z japońską kulturą. Święta minęły i przyszedł czas na bardziej uważną lekturę… Wówczas, ku memu zdumieniu okazało się, że mam w ręce – ni mniej ni więcej – a pięknie wydaną pozycję przeznaczoną… DLA DZIECI! 😀 (obstawiam, że zapracowany Mikołaj został zmylony okładką…). Tak więc, przypadek sprawił, że tegoroczną podróż recenzencką rozpoczynam od spotkania z sympatyczną pozycją przeznaczoną dla nieco młodszych czytelników…

Czytaj dalej

Gdy rozum śpi, budzą się… Mononoke

mononoke - poster 1

Nie jestem fanką horrorów. Nie lubię się bać a dzieła spod znaku gore omijam szerokim łukiem. Prawdę mówiąc, nie pamiętam już co przyciągnęło moją uwagę do tej konkretnej animacji. Tęczowe kadry z dziwacznie wykrzywionymi postaciami odstraszały a rating amerykańskiej wersji (R) sugerował co najmniej ”fruwające wnętrzności”. Mimo obaw, zdałam się na pozytywne rekomendacje i… nie zawiodłam się! Co więcej, po seansie doszłam do wniosku, że animacja studia Toei zdecydowanie zasługuje na większy rozgłos. Jeśli  jesteś fanką/fanem nastrojowych opowieści grozy z perfekcyjnie dopracowaną fabułą a do tego cenisz sobie nietypową aranżację wizualnąMononoke stworzono z myślą o Tobie…

Czytaj dalej

Między słowami Pani Kawakami

kawakami_cut

„Książka jak lekcja szczęścia” (Sensei i miłość), „Wspaniała powieść o wielkim szczęściu kryjącym się w drobiazgach” (Pan Nakano i kobiety) – slogany umieszczone na okładkach dwóch powieści Hiromi Kawakami brzmią banalnie i niezbyt zachęcająco. Na szczęście pierwsze wrażenie okazuje się mylne a po przeczytaniu całości można spokojnie dojść do wniosku, że o miłości da się wciąż pisać w sposób subtelny i bezpretensjonalny…

Czytaj dalej