Miss Hokusai

miss-hokusai-poster-2

Córka jednego z najwybitniejszych japońskich artystów. Pracowita ilustratorka, bezpruderyjna autorka drzeworytów o tematyce erotycznej, tajemnicza, niezależna…  japońska emancypantka ery Edo? Taką Miss Hokusai – kobietę z krwi i kości – spodziewałam się zobaczyć. Niestety nie było mi to dane, nad czym (długo i rozwlekle) ubolewam w niniejszym poście…

Czytaj dalej

Przyjaciółki z Zielonego Wzgórza? – studio Ghibli w kolejnej, udanej adaptacji

Marnie P1

To jedna z tych subtelnych historii do których ciężko przyłożyć surowe, recenzenckie kryteria. Jak na ironię, najtrudniej jest pisać o rzeczach prostych, nieprzekombinowanych a przy tym przejmujących. O tym, dlaczego (teoretycznie) ostatni film ze studia Ghibli nie dostanie w tym roku Oskara i dlaczego – mimo wszystko – warto go zobaczyć. A że warto, nie mam wątpliwości…

Czytaj dalej

Gdy rozum śpi, budzą się… Mononoke

mononoke - poster 1

Nie jestem fanką horrorów. Nie lubię się bać a dzieła spod znaku gore omijam szerokim łukiem. Prawdę mówiąc, nie pamiętam już co przyciągnęło moją uwagę do tej konkretnej animacji. Tęczowe kadry z dziwacznie wykrzywionymi postaciami odstraszały a rating amerykańskiej wersji (R) sugerował co najmniej ”fruwające wnętrzności”. Mimo obaw, zdałam się na pozytywne rekomendacje i… nie zawiodłam się! Co więcej, po seansie doszłam do wniosku, że animacja studia Toei zdecydowanie zasługuje na większy rozgłos. Jeśli  jesteś fanką/fanem nastrojowych opowieści grozy z perfekcyjnie dopracowaną fabułą a do tego cenisz sobie nietypową aranżację wizualnąMononoke stworzono z myślą o Tobie…

Czytaj dalej